Samolotem
Jedyne międzynarodowe lotnisko w Bhutanie znajduje się w Paro. Obsługują je dwie krajowe linie lotnicze: Drukair i Bhutan Airlines.
Bezpośrednie połączenia łączą Paro z kilkoma miastami w Indiach, Bangladeszu, Nepalu, Malezji, Dubaju, Singapurze i Tajlandii. Połączeń z Europą bezpośrednich nie ma – standardowa trasa z Polski to przesiadka w Katmandu, Delhi, Bangkoku lub Singapurze.
Uwaga: samoloty do poszczególnych miast nie latają codziennie. Rozkład lotów warto sprawdzić z wyprzedzeniem i zaplanować połączenia z odpowiednim buforem czasowym.
Lądowanie w Paro uchodzi za jedno z najtrudniejszych na świecie – lotnisko otaczają wysokie szczyty, a podejście do lądowania wymaga specjalnych uprawnień. Tylko kilku pilotów na świecie ma certyfikat do wykonywania tego manewru.
Drogą lądową
Bhutan ma cztery oficjalne przejścia graniczne z Indiami:
- Phuentsholing i Samtse – zachodni Bhutan
- Gelephu – środkowy Bhutan
- Samdrup Jongkhar – wschodni Bhutan
Dla turystów zagranicznych dostępne są tylko dwa — Phuentsholing i Samdrup Jongkhar. Zanim zdecydujesz się na wjazd przez wschodnie przejście graniczne – sprawdź aktualną sytuację. Warunki mogą się zmieniać.
Bhutan i Tybet w jednej podróży
Między Bhutanem a Tybetem nie ma bezpośredniego przejścia granicznego ani połączenia lotniczego. Jedyna możliwa trasa prowadzi przez Nepal.
W praktyce wygląda to tak: Lhasa – Katmandu – Paro. Trzeba wziąć pod uwagę co najmniej 7 dni w Tybecie, 2 dni w Nepalu (droga od granicy tybetańskiej do Katmandu zajmuje kilkanaście godzin, choć to niecałe 100 km) i pobyt w Bhutanie.
To kosztowna i czasochłonna kombinacja – ale możliwa. Organizuję takie trasy dla osób, które chcą zobaczyć oba kraje podczas jednej podróży.

Nie musisz robić tego sam
Każdą wyprawę do Bhutanu układam od zera – pod Ciebie, Twój termin i Twój sposób podróżowania.
