Czy Bhutan jest drogi? –Cóż to za pytanie! Oczywiście, że jest! — odpowiesz.
Ale… czy aby na pewno?
Zastanawiał*ś się, za co tak właściwie płacisz w Bhutanie? Na co idą Twoje pieniądze?
Opłata za podróż do Bhutanu składa się z 2 części: tzw. SDF-u (opłata na zrównoważony rozwój) i kosztów podróży. Zacznijmy od tej pierwszej opłaty, bo to wokół niej narosło najwięcej nieporozumień.
SDF
100 USD za noc opłaty SDF płacisz na:
- Darmową edukację bhutańskich dzieci.
- Darmową służbę zdrowia.
Również dla Ciebie, jak coś Ci się stanie w Bhutanie. Powiesz mi: -No pewnie! Już widzę te szpitale… Zapewniam Cię, że nie jest tak źle, jak myślisz — miałam kilka lat temu dość poważny zabieg stomatologiczny w Punakha. Zdarzyło mi się też zostawić klienta z zatorowością płucną w szpitalu w Thimphu. I było bardzo przyzwoicie (ocena klienta, z zawodu lekarza). I całkiem za darmo. - Ochronę środowiska.
Bhutan jest jedynym krajem na świecie, który ma ujemny ślad węglowy, a 70% jego powierzchni pokrywają lasy. Na obszarze odpowiadającym dwóm województwom dolnośląskim (około 38 394 km2) znajduje się 5 parków narodowych. - Rozwój infrastruktury turystycznej.
Np. szkolenia przewodników lokalnych, żeby mogli świadczyć usługi na najwyższym poziomie. - Renowację dziedzictwa kulturowego.
Pakiet turystyczny
Ta druga część — koszty Twojej podróży (od 180 USD/dzień — skąd bierze się tak kwota, znajdziesz w artykule o kosztach pobytu w Bhutanie) — nazwijmy ją umownie „pakietem turystycznym”, idzie na:
- Noclegi.
Do wyboru masz: licencjonowane homestaye (tam, gdzie to możliwe) hotel 3- 5-gwiazdkowe, hotele ultraluksusowe, glampingi — w zależności twoich preferencji. - Trzy posiłki dziennie (bio/ekologiczne — w Bhutanie jest zakaz używania nawozów sztucznych).
- Prywatny samochód z kierowcą.
- Przewodnika lokalnego.
- Bilety wstępu do odwiedzanych obiektów.
- Brak niespodzianek na miejscu — brak ukrytych kosztów.
- Doświadczenie unikatowej kultury.
- Zapierające dech w piersiach widoki.
- Spotkania z miłymi, gościnnymi ludźmi.
- Podziwianie unikatowej architektury.
- Brak tłumów i kolejek.
- Brak nachalnych sprzedawców, którzy będą gonić Cię przez kolejne 10 kilometrów tylko dlatego, że przez przypadek spojrzysz w stronę ich straganu.
- Kameralność (w wielu miejscach możesz być jedynym turystą).
- Ciszę.
- Spokój.
- Czyste powietrze.
- Odpoczynek.
- Przebywanie w pięknym, harmonijnym otoczeniu.
- Wolniejsze tempo życia.
- Reset systemu nerwowego (mniej bodźców z otoczenia).
To całkiem sporo, bo Bhutan nie limituje ilości turystów, tylko filtruje tych, którzy cenią te same wartości.
Co NIe jest w cenie?
- Napiwki dla kierowcy i przewodnika, właścicieli homestayów itp.
- Wydatki na pamiątki — a tu uwierz mi, można stracić fortunę — Bhutan jest znany z pięknego rzemiosła.
- Spa, zabiegi medycyny tradycyjnej itp. (chyba że masz je w cenie hotelu, albo są częścią Twojego programu pobytu).
- Międzynarodowych biletów lotniczych (chyba że umówisz się ze mną inaczej).
Czyli podsumowując, płacisz raz, a cały wyjazd Twój portfel odpoczywa.

Nie musisz robić tego sam
Każdą wyprawę do Bhutanu układam od zera – pod Ciebie, Twój termin i Twój sposób podróżowania.
