Krótka odpowiedź: tak. Dłuższa – poniżej.

Przez wiele lat podróżowałam po Tybecie i Bhutanie sama. Mam też klientki, które jeździły solo. I powiem Ci szczerze: te kierunki są pod względem bezpieczeństwa znacznie spokojniejsze niż wiele popularnych kierunków turystycznych.

Ale jak wszędzie – obowiązują zasady.

Dlaczego Bhutan i Tybet są bezpieczne dla kobiet?

Po pierwsze – nie podróżujesz sama. W Bhutanie i Tybecie obowiązuje system obowiązkowych przewodników i kierowców. Przez większość czasu jesteś w towarzystwie sprawdzonych ludzi z lokalnej agencji.

Chłopacy trzymają profesjonalny dystans – i tu piłeczka jest po Twojej stronie. Jeśli Ty nie przekraczasz granicy, oni też nie. Pamiętaj tylko, że to nie Polska i nie wszystkie zachowania kobiety są tu interpretowane tak samo, jak u nas.

W Tybecie, który jest częścią Chin, obowiązują surowe przepisy i wszędzie jest monitoring. Drobne naciąganie czy nadmierne zainteresowanie turystką – to drobiazgi, wkurzające, ale jednak drobiazgi. Podróżując solo przez Tybet (poza TRA) przez wiele lat – zawsze byłam zaopiekowana. Ludzie pomagali, nawet kiedy tego nie chciałam. Zamęczali pytaniami: skąd jestem, ile mam lat, ile dzieci, ile zarabiam. Taki urok tych rejonów.

Strój – najważniejsza zasada

Jeśli nie świecisz golizną i nie nosisz superobcisłych spodni – nie ma problemu. W tej kulturze kobieta nie eksponuje ciała. My robimy to samo. Obcisłe legginsy to nieporozumienie – nie musisz uczyć lokalnych mężczyzn anatomii kobiecej, oni ją znają. 😉 Leginsy zdarzają się nawet u doświadczonych podróżniczek, ale naprawdę nie pomagają.

W świątyniach i dzongach obowiązuje dodatkowo dress code – długie spodnie lub spódnica, zakryte ramiona. Szczegóły znajdziesz w poście o obyczajach w Bhutanie.

Dolot – Bhutan vs Tybet

Tu jest jedna ważna różnica.

Bhutan – jeśli lecisz sama, zdecydowanie wybrałabym Katmandu jako punkt przesiadkowy, a nie Delhi. Katmandu jest spokojniejsze, bardziej przyjazne i łatwiejsze logistycznie dla osoby podróżującej solo. Nie bez powodu mój grupowy program do Bhutanu startuje właśnie z Katmandu.

Tybet – tego problemu nie ma. Wjazd odbywa się przez Chiny, gdzie obowiązują surowe przepisy i wysoki standard bezpieczeństwa publicznego.

Bariera językowa

Zwłaszcza w Tybecie może być wyzwaniem – choć teraz, przy translatorach w telefonie, jest znacznie łatwiej niż jeszcze kilka lat temu.

Trzy zasady, które działają wszędzie

  • Słuchaj swojego instynktu. Jeśli cały Twój człowiek krzyczy „nie idź, coś jest nie tak” – nie idź.
  • Strój jest komunikatem. W konserwatywnych kulturach eksponowanie ciała wysyła sygnał, którego możesz nie chcieć wysyłać.
  • Respektuj lokalne przepisy. W Tybecie to szczególnie ważne – możesz wpakować w kłopoty nie tylko siebie, ale i spotykanych po drodze Tybetańczyków.

Czy warto jechać solo?

Zdecydowanie tak. Podróż z przewodnikiem i kierowcą, w przemyślanym programie, jest bezpieczna i komfortowa. A jeśli wolisz mieć towarzystwo od pierwszego dnia – mam kameralne wyjazdy grupowe, gdzie solo podróżniczki są w dobrym towarzystwie od Katmandu.