Od ponad 18 lat podróżuję po dachu świata. Nieco krócej pracowałam też w organizacji zajmującej się prawami człowieka w Tybecie. Przez te wszystkie lata wielokrotnie odpowiadałam na pytania dotyczące podróżowania po Tybetańskim Regionie Autonomicznym, Amdo i Khamie. Czy powinienem/powinnam jechać, czy to moralne? Czy mogę pojechać indywidualnie? Jak to zrobić?
Postanowiłam zebrać te wszystkie pytania w jednym miejscu i tak powstał Tybet — FAQ, czyli 18 najczęściej zadawanych pytań. Mam nadzieję, że rozwieje on Wasze wątpliwości.
1. Czy powinno się podróżować do Tybetu?
Większość mieszkańców Krainy Śniegów popiera turystykę, ponieważ dzięki niej świat może dowiedzieć się o warunkach panujących w Tybecie oraz aspiracjach samych mieszkańców dachu świata. Tybetańczycy traktują obecność obcokrajowców w swoim kraju, jako źródło nadziei. Dalajlama zachęca do wyjazdów do Tybetu i dawania świadectwa cierpieniom Tybetańczyków znajdującymi się pod represyjnymi rządami Chin. Niemniej jednak przed wyjazdem wato zapoznać się z sytuacją polityczną oraz upewnić się, czy wizyta w Tybecie przysłuży się samym Tybetańczykom.

2. Jaka jest różnica między nazwą Tybet a Tybetański Region Autonomiczny (TRA)?
Tybet i Tybetański Region Autonomiczny to nie są pojęcia tożsame. Różnica jest zasadnicza. Termin Tybet odnosi się do całej Wyżyny Tybetańskiej, którą zamieszkują Tybetańczycy. Historycznie w jego skład wchodziły następujące regiony: Amdo, Kham, U-Tsang. Tybetański Region Autonomiczny powstał w 1965 r. i stanowi 50% powierzchni całego Tybetu. Poza TRA mieszka ponad 60% Tybetańczyków.
3. W jakich regionach Tybetu turysta musi brać udział w wyjeździe zorganizowanym?
Wszyscy cudzoziemcy udający się do Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (nawet jeżeli podróżują tylko do stolicy regionu — Lhasy) muszą mieć:
- pozwolenie na wjazd (tzw. permit, więcej na temat permitu znajdziesz tutaj),
- prywatny pojazd (jeśli przebywają tylko w Lhasie, samochód nie jest wymagany),
- kierowcę,
- lokalnego przewodnika.
To ważne:
nie oznacza to konieczności udziału w wycieczce grupowej.
Twój wyjazd może być w pełni indywidualny — musi jednak zostać odpowiednio zorganizowany przez lokalne biuro, działające na miejscu. Dlatego kluczowe jest to, kto zajmuje się organizacją i z jakimi partnerami współpracuje. Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko jest dopięte i dopasowane do Ciebie — mogę pomóc Ci zorganizować taką podróż od A do Z.
Tybetańskie prefektury w prowincjach Qinghai, Syczuan, Gansu i Yunnan są (zwykle) otwarte i nie wymagają pozwolenia na podróż lub przewodnika.
4. Czy obcokrajowcy mogą wjechać do TRA bez zorganizowanej wycieczki i przewodnika?
Nie. Cudzoziemiec musi brać udział z zorganizowanej wycieczce (posiadać permit, samochód z kierowcą oraz przewodnika).
5. Czy podróżując tylko do Lhasy, trzeba mieć przewodnika?
Tak. Od 2008 r. podróżowanie z lokalnym przewodnikiem jest obowiązkowe także na terenie Lhasy.
6. Czy to prawda, że turyści mogą się poruszać po TRA transportem publicznym ?
Nie, to nie prawda. Obcokrajowcy muszą poruszać się prywatnym samochodem z kierowcą. Jedyny wyjątek stanowi Lhasa, gdzie turystom wolno korzystać z lokalnych środków komunikacji — autobusów i taksówek.
7. Nie podobają mi się przepisy dotyczące podróżowania po Tybecie i mam zamiar wjechać do TRA bez permitu. Czy zostanę złapany?
Szanse dostania się do Lhasy bez pozwolenia na wjazd są nikłe. Udaje się to jedynie nielicznym — głównie Koreańczykom, Japończykom i Amerykanom pochodzenia chińskiego, bo bardzo łatwo wziąć ich za rodowitych Chińczyków. Bez okazania ważnego permitu nie zostaniecie wpuszczeni na pokład samolotu ani do pociągu do Lhasy. Próby przekradnięcia się na teren TRA z Dege, Batangu, Shangrila czy Nanchen także są stratą czasu. W miastach graniczących z TRA policja ma obowiązek zatrzymywać turystów próbujących nielegalnie dostać się na teren Tybetańskiego Regionu Autonomicznego. Trasa przez prefekturę Chamdo również nie jest dobrym pomysłem — od 2010 r. region ten jest całkowicie zamknięty dla cudzoziemców. Jeśli jakimś cudem uda wam się dotrzeć do Lhasy będziecie mieli trudności ze znalezieniem hotelu, który przyjmie was bez permitu. W całym Tybecie jest mnóstwo posterunków policyjnych, na których sprawdzane są dokumenty. Nawet chińscy turyści muszą się rejestrować.
8. Nie podobają mi się przepisy dotyczące podróżowania po Tybecie i mam zamiar wjechać do TRA bez permitu, by w ten sposób WESPRZEĆ Tybetańczyków i zagrać na nosie Chińczykom. Czy to dobry pomysł?
No cóż… są lepsze sposoby! Nie łudźcie się, że łamiąc przepisy i wjeżdżając do Tybetu bez wymaganych dokumentów “walczycie z systemem”. Zazwyczaj turyści myślą, że jak nie wykupią permitu, to nie będą finansowali chińskiego rządu. Prawda jest taka, że obecnie pozwolenia na wjazd wydawane są biurom podróży za darmo, a do kasy rządowej idą jedynie opłaty za wejściówki do obiektów. Jeżeli nie chcesz w żaden sposób finansować chińskiego rządu, nie pozostaje ci nic innego, jak nie jechać do Tybetu. Chociaż moim zdaniem, to nie jest dobre rozwiązanie.
Dużo lepszym sposobem wspierania sprawy tybetańskiej jest zlecenie organizacji podróży biuru prowadzonemu przez Tybetańczyków, nocowanie w Tybetańskich hotelach, kupowanie w sklepach prowadzonych przez Tybetańczyków, płacenie za zdjęcia robione w klasztorach, czy zostawiania na ołtarzu drobnego datku.
Jest jeszcze jeden ważny aspekt tej sprawy — wjeżdżając do Tybetu nielegalnie, jeśli zostaniesz złapany, narażasz się na kłopoty, narażasz też hotelarzy, którzy przyjmą cię na nocleg — mogą być za to ukarani wysoką grzywną. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.
9. Czy mogę zostać w TRA po tym, jak skończy się moja wycieczka?
Nie, permit jest ważny jedynie w czasie trwania wycieczki. Z chwilą jej zakończenia musisz opuścić Tybet. Jeśli zdecydujesz się pozostać lub uciec biuru podróży narażasz ich na poważne kłopoty. Mogą zostać obciążeni wysoką karą (nawet do 50.000 RMB), stracić licencję, a przez to możliwość zarobkowania.
10. Czy to prawda, że do Tybetu nie można podróżować w marcu?
Do niedawna Tybet był zamykany w marcu dla turystów zagranicznych. Ta regulacja już nie obowiązuje.
11. Czy można podróżować po TRA w pojedynkę?
Tak — ale nie w sposób całkowicie samodzielny.
Twój wyjazd może być w pełni indywidualny (bez grupy), jednak musi zostać zorganizowany przez lokalne biuro podróży. Obejmuje to m.in. samochód z kierowcą, lokalnego przewodnika oraz wymagane pozwolenia.W praktyce oznacza to, że podróżujesz „po swojemu”, ale w ramach wcześniej przygotowanego i zatwierdzonego planu.
Jeśli chcesz zaplanować taką podróż świadomie i bez chaosu — mogę pomóc Ci ją zorganizować i dopasować do Twoich potrzeb.
→ Indywidualna podróż do Tybetu
12. Czy można po TRA podróżować rowerem?
Tak, ale trzeba mieć lokalnego przewodnika oraz samochód, który będzie towarzyszył wam na trasie. Konieczność wynajęcia przewodnika oraz samochodu znacznie podraża koszty imprezy rowerowej. Lepszą, a przynajmniej tańszą opcją jest rozważenie wyjazdu rowerowego do tybetańskich prefektur poza TRA (popularna jest np. trasa z Kangdingu do Shangri La).
13. Kiedy najlepiej pojechać do Tybetu?
Tybet można odwiedzać przez cały rok. Największe oblężenie przez turystów region od Lhasy do Everestu przeżywa w lecie (lipiec — wrzesień). Trudno wtedy zdobyć bilety na pociąg czy samolot, trudno też o pokój w hotelu. Klasztory i świątynie są szczelnie wypełnione chińskimi turystami — wszędzie panuję taki ścisk, że szpilki nie można wetknąć. Jeśli zależy na widoku Mt. Everestu lepiej unikać okresu od sierpnia do września. Na ten czas przypada pora deszczowa i szanse, że najwyższa góra świata ukaże się nam w całej krasie, są niewielkie.
Kwiecień i maj oraz październik to najbardziej dogodne miesiące do podróżowania — dni są ciepłe, widoczność dobra, niewielka ilość turystów. Zima to świetny czas, żeby odwiedzić Lhasę — w styczniu / lutym na obchody Losaru — tybetańskiego Nowego Roku przybywa barwny tłum pielgrzymów. Trzeba pamiętać o zabraniu ciepłego śpiwora — nie wszystkie hotele mają ogrzewanie. Zimą lepiej unikać Amdo i niektórych regionach Khamu — zimy są tam bardzo ciężkie, temperatura spada do -20 oC.
14. Czy w TRA można przedłużyć chińską wizę?
Od marca 2008 roku nie ma możliwości przedłużenia wizy chińskiej w Lhasie. Obecnie (2025 r.) obywatele Polski mogą do 30 dni podróżować bez wizy. Jeśli chcesz przebywać w Chinach dłużej — musisz mieć wizę.
15. Czy to prawda, że nie wolno wwozić do TRA przewodników po Tybecie?
Niekiedy jest to prawda. Wwożenie wszelkich „materiałów wywrotowych” w tym zdjęć Dalajlamy, jest zakazane, Jeżeli jedziecie i wracacie z Chin do Tybetu — nie powinno być problemu. Kuriozalnie problem pojawiał się na granicy z Nepalem, przy WYJEŹDZIE z Tybetu przez przejście lądowe. Służby graniczne przeszukają bagaże i zabierają przewodniki oraz inne materiały, które uznają za „wywrotowe”. Wiem, że brzmi to nielogicznie, ale tak jest.
16. Czy to prawda, że chiński rząd zabiera całe pieniądze z turystyki w TRA i nic nie zostaje dla Tybetańczyków?
To nie prawda. Obecnie pozwolenia na wjazd wydawane są lokalnym biurom podróży za darmo. Do kasy rządowej wpływają pieniądze z wejściówek do klasztorów i świątyń. To, czy rząd zabierze coś jeszcze, zależy od tego, jak zorganizujecie swoją podróż i ile pieniędzy skierujecie bezpośrednio do Tybetańczyków przez zlecenie organizacji podróży biuru prowadzonemu przez Tybetańczyków, nocowanie w Tybetańskich hotelach, kupowanie w sklepach prowadzonych przez Tybetańczyków, płacenie za zdjęcia robione w klasztorach, czy zostawiania na ołtarzu drobnego datku.
17. Czy można zaplanować trasę w TRA samodzielnie, czy trzeba skorzystać z gotowego pakietu?
Wiele osób decyduje się na gotowe trasy przygotowane przez biura podróży — głównie dlatego, że nie mają czasu lub rozeznania w tym, co naprawdę warto zobaczyć w Tybecie.
Jeśli jednak lubisz przygotowywać się do podróży, czytać, planować i masz już pomysł na własną trasę (zakładając, że wybrane miejsca są otwarte dla turystów), możesz ją bez problemu uzgodnić z lokalnym biurem, które zajmie się formalnościami.
Z mojego doświadczenia — a podróżuję po Tybecie od ponad 20 lat — kluczowe nie jest samo „gdzie jechać”, ale jak ułożyć trasę, żeby miała sens logistyczny, wysokościowy i po prostu… była dobrą podróżą.
Dlatego często pracuję z klientami nad stworzeniem programu od podstaw — dopasowanego do ich potrzeb, tempa i tego, czego naprawdę chcą doświadczyć w Tybecie.
→ Podróż indywidualna do Tybetu.
18. Czy mogę pojechać do Kyirong na granicy nepalsko-tybetańskiej i tam sobie zaplanować dalszą podróż po Tybecie?
Nie, nie ma możliwości zorganizowania wycieczki do Tybetu w Kyirong.
tybet
nie wybacza przypadkowych planów.
Przez 20 lat nauczyłam się, jak podróżować tu mądrze i autentycznie.
Tworzę wyprawy, które pozwalają doświadczyć go naprawdę — nie tylko „zobaczyć”.

