Tybetański Region Autonomiczny

Baza pod Everestem od strony tybetańskiej

Baza pod Everestem od strony tybetańskiej

Dla wielu osób najważniejszym punktem pobytu na dachu świata jest zobaczenie Mt. Everestu. Trasa pod bazy u podnóża najwyższej góry świata jest jedną z najpopularniejszych tras w w Tybecie, a także jedną z najpiękniejszych i jedną z… najbardziej zatłoczonych 🙂 Z tego postu dowiesz się jak dojechać, ile dni potrzeba aby dotrzeć do Base Campu. Kiedy jechać i ile to kosztuje.

Lhasa i okolice – relacja z podróży pani Bożeny

Lhasa i okolice – relacja z podróży pani Bożeny

Podróżuję do Tybetu od 12 lat. Mało co mnie tam zaskakuje. Czasem coś zasmuca, ale coraz rzadziej zaskakuje. Fantastycznie przeczytać relację kogoś, kto był w Tybecie po raz pierwszy, kto obserwuje tą magiczną krainę „świeżym okiem”. Pani Bożena razem z 10 przyjaciół pojechała do Tybetu na przełomie czerwca i lipca. Przy tak dużej (i międzynarodowej) grupie, zawsze są komplikacje: ten musiał zmieniać paszport, tamtemu przeciągnęły się formalności z wydaniem wizy. Tym bardziej cieszę się, że udało nam się dopiąć wszystko na ostatni guzik i podróż się udała. A jak było – przeczytajcie sami.

Turystyka odpowiedzialna w Tybecie – 3 proste kroki

Turystyka odpowiedzialna w Tybecie – 3 proste kroki

Każdej z osób, które przymierzają się do podróży do Tybetu wcześniej czy później obiją się o uszy słowa „chińska okupacja”, „samospalenia”, „sinizacja” czy „kulturowe ludobójstwo”. W naturalny sposób pojawiają się pytania: czy warto? Czy to moralne? Czy podróżując wspiera się Tybet czy Chiny? Odpowiedź na te pytania nie jest prosta.

Plon niesiemy plon, czyli dożynki w Tybecie

Plon niesiemy plon, czyli dożynki w Tybecie

Samye, kolebka tybetańskiej kultury. To tutaj, w VIII w. król Trisong Decen wzniósł pierwszy buddyjski klasztor w Tybecie, wyświęcił pierwszych mnichów i ustanowił buddyzm religią państwową. Wracając ze zwiedzania klasztoru trafiliśmy na wielką procesję. Mnisi i ludzie świeccy niosąc na plechach tomy Kanjuru (nauka Buddy) i grająć na instrumentach okrążali pola, wędrując od wioski do wioski. Gospodarze witali ich wonnnym jałowcowym dymem i kieliszeczkiem czegoś mocniejszego – tybetańskiego piwa zwanego chang. Dożynki.

Flagi modlitewne

Flagi modlitewne

Wracając z bazy pod Everestem trafiłam na piknik – lokalna ludność wieszała flagi modlitewne ku czci zamieszkujących lokalne gorące źródła bóstw Lu. Tradycja wieszania flag modlitewnych w Tybecie sięga czasów przedbuddyjskich, kiedy to kolorowych kawałków materiałów używano do równoważenia energii u osób chorych. Zwyczaj ten został przejęty przez najstarszą szkołę buddyzmu tybetańskiego – Ningma. Wieszanie flag ma spowodowywać by w okolicy wzrastały pokój, współczucie, siła, mądrość i powodzenie. Chronią też przed złem.
Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.