Czy budżetowy wyjazd do Tybetu jest możliwy? Pisałam już o tym kilkakrotnie, ale najwyraźniej ten temat domaga się kolejnego artykułu. Ostatnio wraz ze zniesieniem wiz do Chin często dostaję maile w stylu:
“ […] Mam okazję podróży do Tybetu: przelot do Lhasy z Europy za 2000 PLN w obie strony, 8 noclegów za 1700 PLN, Myślę o 8 dniach pobytu z czego 3 dni w Lhasa oraz 4-5 dni na „pojeżdzenie” po Tybecie. […] Pytanie — czy nie wyjeżdżając z Lhasy potrzeba posiadać Permit (bardziej interpretuję że potrzeba go właśnie do poruszania się poza Lhasa)? […]”
albo
“[…] czasem zdarzają się tanie loty do Lhassa z Budapesztu, czy ma sens lecieć do Lhassy na 10 dni do 2 tygodni […] bazując na transporcie publicznym i zakwaterowaniu typu low cost jak np: Lhasa Fengma Feiyang Hostel. ? innymi słowy, czy bez drogich wypraw jeepami z prywatnymi agencjami zdołam zobaczyć dużo? […]”
W obu przykładach zachowałam oryginalną pisownię nazwy Lhasa*
Tani bilet do Lhasy z Europy
Jeśli decydujesz się na kupno biletów bezpośrednich do Lhasy bezpośrednio np. z Budapesztu (np. Budapeszt – Pekin, Pekin – Lhasa z 2,5-godzinną przesiadką w Pekinie), musisz pamiętać, że lecąc do Lhasy samolotem, musisz mieć oryginał permitu (pozwolenia na wjazd do Tybetu) – bez niego nie wsiądziesz do samolotu. I tu jest haczyk. Permitu nie wysyła się za granicę – musisz go odebrać w Chinach.
Żeby wsiąść do samolotu lub pociągu do Lhasy, musisz mieć permit. Ruch bezwizowy do Chin nie jest równoznaczny ze zniesieniem pozwoleń na wjazd do Tybetu.
Phi! Co za problem, pomyślisz – wyjdę z lotniska i odbiorę permit i wrócę na lot do Lhasy… I tu jest kolejny haczyk na nawet dwa. Po pierwsze musisz znaleźć kogoś, kto Ci permit dostarczy na lotnisko… Po drugie lotnisko w Pekinie jest ogromne, 2,5 godziny to wystarczająca ilość czasu, żeby się przesiąść z samolotu międzynarodowego na krajowy, ale to za mało, żeby wyjść z lotniska i odebrać permit i wrócić na kolejny lot. No, chyba że jesteś cudotwórcą…
Tanie hotele
Wiele tanich hoteli w Lhasie nie przyjmuje cudzoziemców. Czyli owszem zarezerwować przez Internet możesz, ale już mieszkać niekoniecznie. 😉
„Nie potrzebuję permitu, jak jadę tylko do Lhasy”
Owszem, potrzebujesz. To jest tzw. Alien Permit, który upoważnia Cię do przejazdu pociągiem/przelotu samolotem i przebywaniu w Lhasie i okolicach. Jak jedziesz do Samye — potrzebujesz kolejnego permitu, jak jedziesz do Shigatse jeszcze innego, ale zawsze podstawą jest posiadanie Alien Permitu.
Żeby wjechać do Tybetu, choćby tylko do Lhasy musisz mieć permit.
Bez niego nie zostaniesz wpuszczona/wpuszczony do pociągu czy samolotu.
Będę podróżować transportem publicznym
Bardzo często dostaję maile „chcę wynająć samochód i jeździć, po Tybecie samodzielnie” albo „wynajmę tam rower i będę jeździć po Tybecie”, albo „planujemy korzystać z komunikacji publicznej”.
Po Tybetańskim Regionie Autonomicznym nie możesz przemieszczać się na własną rękę
Możesz sobie samodzielnie spacerować po Lhasie (a nawet wziąć taksówkę czy rikszę), Shigatse czy New Tingri, ale nie możesz podróżować między miejscowościami.
Permit
Z maili: „za tydzień będę w Chinach, chciałbym pojechać do Tybetu, pomóż mi załatwić permit i bilet na pociąg”. Nie da się „załatwić” tylko permitu.
Żeby dostać permit – trzeba mieć zorganizowany pobyt w Tybecie (opłaconego kierowcę, samochód, przewodnika, noclegi itp.).
Nie da się inaczej. I to powinnam była napisać na początku, bo zasadniczo jest to odpowiedź na każde pytanie z maili o budżetowy wyjazd do Tybetu Więcej na temat regulacji dotyczących podróżowania do Tybetu i permitu znajdziesz w innych artykułach na tej stronie.
Budżetowy wyjazd do Tybetu?
Jak widzisz, z tego, co napisałam wcześniej, wynika, że żeby podróżować po Tybecie musisz mieć wyjazd zorganizowany przez lokalną agencję. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że „tanie Chiny” skończyły się z 15 lat temu, a Tybetański Region Autonomiczny jest jedną z najdroższych prowincji Państwa Środka (pamiętam, jak kiedyś w aptece próbowałam kupić maść, która kosztowała dwa razy tyle, co w Chengdu i na moje uwagi, że trochę drogo, oburzona aptekarka odpowiedziała: -ale tu jest LHASA), to nie może być tanio.
Tybet jest drogi i o cenach na poziomie Nepalu, czy Indii możesz zwyczajnie zapomnieć. Więcej na temat kosztów pobytu w Tybecie znajdziesz tutaj — ile kosztuje wyjazd do Tybetu.
*Stolica Tybetu, czy też bardziej formalnie Tybetańskiego Regionu Autonomicznego nazywa się Lhasa (po chińsku 拉萨 Lāsà) i odmienia się w języku polskim przez przypadki: Lhasy, Lhasie, Lhasą itd. Piszę o tym, bo widzę w mailach, że często nie wiecie, jak sobie z tą nazwą poradzić.
Marzysz o podróży do Tybetu?
Indywidualna wyprawa, dopasowana w każdym detalu do Twoich pragnień, pozwalająca poczuć prawdziwą magię dachu świata.

