Tybet w obiektywie Szymona Lewińskiego
Pan Szymon napisał do mnie na początku tego roku, z prośbą o zorganizowanie podróży do Tybetu. Początkowo miało to być tylko kilka dni w Lhasie, a skończyło się wyprawą pod Everest.
Tybet, Bhutan, Nepal, Birma, Chiny — informacje praktyczne. Podsumowanie
W tym roku w „czytelni” pojawiło się sporo tekstów praktycznych dotyczących organizacji wypraw do Azji – do Tybetu, Birmy, Nepalu, Bhutanu oraz na Wielki Mur w Chinach. Postanowiłam zebrać je w jednym miejscu, aby osobom zainteresowanym konkretną tematyką ułatwić znalezienie potrzebnej im treści. Znajdziesz tutaj wszystkie potrzebne informacje praktyczne.
Czy podróżowanie zimą do Tybetu ma sens?
Zastanawialiście się czy warto wybrać się do Tybetu zimą? Podróżowanie po Tybecie zimą ma plusy ale i ma minusy.
Kham, czyli Tybet na własną rękę. Czasami warto odpuścić sobie Himalaje
Od przeszło 12 lat podróżuję po Tybecie. Kham jest miejscem, które kocham najbardziej, za którym tęsknię i do którego lubię wracać.
Podróż lądem z Tybetu do Nepalu przez nowe przejście graniczne
Z Tybetu do Nepalu – nowe przejscie graniczne Gyiarong / Rasuwagadhi otwarto pod koniec 2017 r. Dotychczasowe – Zhangmu / Kodari zostało zniszczone w czasie trzęsienia ziemi w 2015 r.
Baza pod Everestem od strony tybetańskiej
Dla wielu osób najważniejszym punktem pobytu na dachu świata jest zobaczenie Mt. Everestu. Trasa pod bazy u podnóża najwyższej góry świata jest jedną z najpopularniejszych tras w w Tybecie, a także jedną z najpiękniejszych i jedną z… najbardziej zatłoczonych 🙂 Z tego postu dowiesz się jak dojechać, ile dni potrzeba aby dotrzeć do Base Campu. Kiedy jechać i ile to kosztuje.
Lhasa i okolice – relacja z podróży pani Bożeny
Podróżuję do Tybetu od 12 lat. Mało co mnie tam zaskakuje. Czasem coś zasmuca, ale coraz rzadziej zaskakuje. Fantastycznie przeczytać relację kogoś, kto był w Tybecie po raz pierwszy, kto obserwuje tą magiczną krainę „świeżym okiem”. Pani Bożena razem z 10 przyjaciół pojechała do Tybetu na przełomie czerwca i lipca. Przy tak dużej (i międzynarodowej) grupie, zawsze są komplikacje: ten musiał zmieniać paszport, tamtemu przeciągnęły się formalności z wydaniem wizy. Tym bardziej cieszę się, że udało nam się dopiąć wszystko na ostatni guzik i podróż się udała. A jak było – przeczytajcie sami.
Chiny, Birma, Bhutan, Nepal, Tybet – elektryczność
Wyruszając w podróż zabieramy ze sobą coraz więcej elektroniki. Kluczowym staje się odpowiedź na pytanie, czy tam dokąd się wybieramy będziemy mogli bez problemu ładować komórkę, baterie do aparatu czy tablet. Napięcie w sieci w Birmie, Bhutanie i Nepalu jest...
Wolonturystyka – wyjazdy do sierocińców. Pomoc, ale czy aby na pewno?
Jak grzyby po deszczu pojawiają się ostatnio oferty wyjazdów z kilkudniowym pobytem w sierocińcach. Ale czy naprawdę w ten sposób jesteśmy w stanie komukolwiek pomóc? A może generujemy w ten sposób jeszcze większy problem, o którym nikt nam nie mówi? Zapraszam Was do lektury tekstu na ten temat.
5 powodów, dla których Amdo jest najlepszym miejscem na pierwszy wyjazd do Tybetu
W marcu wróciłam z podróży do Amdo. To rdzennie tybetański region, który w 1965 r. został włączony do chińskich prowincji Qinghai, Gansu i częściowo Syczuan. W trakcie tej podróży przyszło mi do głowy, że ten region jest najlepszy na pierwszą podróż do Tybetu. Dlaczego? Oto 5 powodów:
Trekking do Paro Taktsang
Paro Takstsang. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wędrówka do niego to był niemały wyczyn – pielgrzymi szli wąskimi ścieżynami, w wielu miejscach musieli pokonywać strome drabiny i przytrzymywać się krzaków, żeby nie spaść w przepaść. Obecna trasa, to w porównaniu z tym spacer, wyczerpujący, ale jednak spacer.
Wschodni Tybet (Kham). Moje miejsce na ziemi
Jeśli czytacie mojego bloga, albo znacie mnie osobiście, to wiecie że mam całkowitego „świra” na punkcie Tybetu – piszę o nim, zajmuję się prawami człowieka, a przede wszystkim podróżuję i prowadzę wyjazdy do Tybetu. Uwielbiam wyszukiwać coraz to nowe fakty na temat kultury i historii oraz poszczególnych miejsc. O Tybecie gadam godzinami… w ogóle się nie meczę (wiem to nie brzmi najlepiej). Ale nie wiecie zapewne, że miejscem które kocham najbardziej na świecie jest wschodni Tybet czyli KHAM.











